• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Czarcia Łapa

    Przeczytaj także...
    Dłoń, powierzchnia dłoniowa (łac. palma manus) – u naczelnych okolica ciała obejmująca powierzchnię przednią (w pozycji anatomicznej) ręki, pozbawiona owłosienia, której skóra pokryta jest liniami papilarnymi. Według profesora Bochenka do dłoni nie zalicza się okolicy dłoniowej palców (zatem dotyczy jedynie śródręcza i nadgarstka). W języku potocznym określenie dłoń stosuje się w odniesieniu do całej ręki.Lublin jest jednym z najstarszych miejsc osadnictwa w Polsce, a nazwa miasta znana jest już od najstarszych zapisków z 1228 roku. Pochodzi ona od nazwy osobowej Lubla utworzonej od imienia Lubomir, poprzez dodanie dawniej pieszczotliwego przyrostka -la. Możliwe jest także, że imię Lubla w swojej staropolskiej, zdrobniałej postaci złączyło się z przyrostkiem dzierżawczym –in, dając nazwę Lublin. Zygmunt Sułowski wyraził przypuszczenie o łączeniu Lublina z imieniem Lubel (Lubelnia), w analogii do stosunku nazw Wróblin, Wróbel. Założycielem czy właścicielem Lublina w zamierzchłych czasach mógł być zatem człowiek o imieniu Lubel, bądź Lubla.
    Diabeł (gr. διάβολος diábolos – oskarżyciel, oszczerca) – w judaizmie i chrześcijaństwie ogólna nazwa złych, upadłych aniołów; inne określenia: szatan, demon.
    Lublin w roku 1618.

    Czarcia Łapa – obiekt legendy lubelskiej, która ma swoje potwierdzenie w źródłach historycznych. Jedna z wersji legendy głosi, iż w 1637 bądź 1638 roku w lubelskim Trybunale Koronnym odbył się proces pewnej wdowy. Stroną w sporze był bogaty magnat, który przekupił sędziów. Skorumpowani sędziowie, nie bacząc na fakty, przyznali rację swemu mocodawcy. Zrozpaczona wdowa wzniosła ręce do krucyfiksu wiszącego w sali sądowej i zawołała: „Gdyby diabli sądzili wydaliby sprawiedliwszy wyrok!” Jej pełen bólu i gniewu głos odbił się echem w wysokich salach lubelskiego Trybunału Koronnego i przestronnej sieni. Jeszcze tej samej nocy o północy, w sali posiedzeń trybunalskiego sądu pojawiły się zagadkowe postacie odziane w żupany, szlacheckie kontusze i w czarnych perukach. Przerażony pisarz, który notował przebieg rozprawy, spostrzegł diabelskie rogi zręcznie ukryte w kruczych włosach i poczuł zapach siarki. Wydali oni wyrok na korzyść kobiety. A żeby go przypieczętować, diabelski sędzia oparł się ręką o stół, wypalając w desce ślad dłoni. Wówczas to Chrystus na krucyfiksie w sali rozpraw odwrócił głowę, żeby nie patrzeć, jak diabelskie sądy są sprawiedliwsze od ludzkich. Krzyż Trybunalski do dziś znajduje się w jednej z kaplic w Archikatedrze. Niesprawiedliwi sędziowie połamali sobie nogi na trybunalskich schodach. Stół z wypaloną czarcią łapą, pochodzący sprzed 1578 roku, stoi w muzeum na Zamku. A od pół wieku lokal Czarcia Łapa, w której występuje kabaret Czart, jest jedną z lubelskich kawiarni.

    Czart (czesk.czert, rusk. czort – w wierzeniach Słowian demon zła, znany głównie u plemion ruskich, zastąpił starosłowiańskiego biesa. W gwarze ludowej nazywany kusym a wierzeniach chrześcijańskich diabłem.Ręka (łac. manus) - dystalna część kończyny górnej naczelnych składająca się z trzech, licząc od części proksymalnej, odcinków:

    Oto autentyczny niezmieniony i nieocenzurowany (przez współczesnych) cytat jednej z wersji legendy, zaczerpnięty z książki Lucjana Siemieńskiego "Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie" z roku 1845:

    Wizerunek Zbawiciela w trybunale lubelskim

    W sali sądowej w Lublinie stał krzyż kamienny z wizerunkiem Zbawiciela, a nad nim był napis wielkimi złotymi literami: "Justitias vestras judicabo". Osobliwość tego wizerunku ta była, iż Chrystus Pan miał twarz odwróconą i rysów jej nie można było widzieć; jednakże snycerz nie był go tak wystawił, ale pewien wypadek stał się przyczyną tej zmiany:

    Muzeum Lubelskie w Lublinie – należy do najstarszych i największych muzeów we wschodniej Polsce. Ma cztery oddziały na terenie Lublina i pięć zamiejscowych. Główna siedziba muzeum i większość jego oddziałów to wysokiej klasy zabytki.Rozprawa sądowa – porządek zasadniczych czynności podejmowanych na sesji sądowej w celu rozpoznania sprawy, to jest orzeczenia o prawach i obowiązkach zainteresowanych.

    Była wdowa szczupłego miana uciśniona procederem przez jakiegoś magnata. Jej sprawa była jak bursztyn czysta, ale magnat zobowiązawszy wszystkich członków trybunału zyskał dekret wbrew prawu i sumieniu. Gdy go ogłoszono, nieszczęśliwa wdowa wyrzekła na cały głos w izbie: — Żeby mię sądzili diabli, sprawiedliwszy byłby dekret. A że sumienie kłuło nieco deputatów, na roki jej nie pozwano i wszyscy udali, jakoby jej nie słyszeli, z czym się odezwała; i że to było pod koniec sesji, porozjeżdżali się marszałek i deputaci, tak duchowni, jako i świeccy; została się tylko kancelaria i pisarze trybunalscy. Aż tu zajeżdża przed trybunał mnóstwo karet, wysiadają jacyś panowie, jedni w kontuszach, drudzy w rokietach, z rogami na głowie i ogonami, które się spod sukien dobywały. I zaczynają iść po schodach, a przyszedłszy do sali trybunalskiej zajmują krzesła, jeden marszałka, drugi prezydenta, inni deputatów. Pomiarkowali się pisarze i kancelaria, że to byli diabli, i w wielkim strachu przy stołach swoich siedząc czekali, co z tego będzie. Wtem diabeł, co marszałkował, kazał wprowadzić sprawę tejże wdowy. Przystąpiło do kratek dwóch diabłów jurystów: jeden pro, drugi contra stawał, ale z dziwnym dowcipem i z wielką praw naszych znajomością. Po krótkim ustępie diabeł marszałek przy- wołał pisarza województwa wołyńskiego (bo ten interes był z Wołynia), ale prawdziwego pisarza, nie diabła, i kazał mu siąść za stołem i wziąć pióro. Zbliżył się pisarz wpółumarły z bojaźni i przymrużając oczy zaczął dekret pisać, jaki mu dyktowano. Dekret był zupełnie na stronę uciśnionej wdowy, a Pan Jezus na taką zgrozę, że diabli byli sprawiedliwsi niż trybunał przenajświętszą krwią Jego wykupiony i w którym tylu kapłanów zasiadało, zasmuconą twarz odwrócił i oblicza swego nie pokaże (jako miał o tym objawienie świątobliwy jeden bazylian lubelski), aż naród się pozbędzie zaprzedajności w sądach, łakomstwa w księżach i pijaństwa w szlachcie. Ów dekret diabli podpisali, a zamiast podpisów były wypalone łapki różnego kształtu i położywszy go na kobiercu, który pokrył stół trybunalski, zniknęli. Następnej sesji trybunał znalazł diabelski dekret, gdzie był położony; bo rozumie się, że nikt z kancelarii ruszyć go nie śmiał. Złożono go na wieczną pamięć w archiwach.

    Sędzia – funkcjonariusz publiczny uprawniony do orzekania w sprawach należących do właściwości sądów i trybunałów, na zasadach niezawisłości i bezstronności.Legenda (łac. legenda – to co powinno być przeczytane) – gatunek literacki będący opowieścią posługującą się elementami niezwykłości oraz cudowności, w szczególności o życiu świętych i męczenników. Często osnuta na wątkach ludowych i apokryficznych; rozpowszechniona w średniowieczu. Pierwotnie przekazywana ustnie, następnie zapisywana. Przykładem jest Legenda o świętym Aleksym czy legendy arturiańskie.

    Zobacz też[]

  • Historia Lublina
  • Zabytki Lublina
  • Przypisy

    Magnat (łac. magnus - wielki) – możnowładca, arystokrata. W klasycznym znaczeniu członek jednego z rodów magnackich (magnaterii, a także w późniejszym okresie posiadaczy tytułów: książąt, hrabiów, baronów, margrabiów czyli markizów), dziedzic tytułów i majątku. Nieliczni szlachcice, zwani magnatami, posiadali olbrzymie majątki, liczące wiele folwarków, wsi, miast i tysiące poddanych. Posiadali własne miasta, kilkadziesiąt wsi oraz własne wojsko, ale mieli takie same prawa polityczne jak pozostała część szlachty. Ponadto w okresie Rzeczypospolitej jedyny stosowany tytuł to tytuł księcia noszony tradycyjnie przez potomków rodów kniaziów litewskich (z nielicznymi wyjątkami, np. Radziwiłłowie). Posiadanie tego tytułu nie wiązało się jednak ze specjalnymi prawami, ani nawet nie oznaczało uznania za magnata, jeśli dana osoba nie posiadała odpowiednich dóbr — przykład to historia rodu Czartoryskich, który wcześnie podupadł i pomimo dziedzicznego tytułu książęcego nie był uznawany za magnacki aż do czasu, kiedy August II Mocny nadał tej rodzinie wielkie dobra, tak że stała się ona bogata i potężna. Niektórzy magnaci otrzymywali od cudzoziemskich władców arystokratyczne tytuły, ale w Rzeczypospolitej nie mieli prawa ich używać. Dopiero po rozbiorach wśród polskich rodów magnackich upowszechniło się używanie tytułów nadawanych przez władców państw zaborczych.Jezus Chrystus (ur. ok. 8–4 p.n.e., zm. 30 lub 33 w Jerozolimie) – centralna postać religii chrześcijańskiej, założyciel Kościoła. W chrześcijaństwie uznawany za Boga i człowieka, współistotnego Bogu Ojcu.



    w oparciu o Wikipedię (licencja GFDL, CC-BY-SA 3.0, autorzy, historia, edycja)

    Warto wiedzieć że... beta

    Wieża Trynitarska w Lublinie – neogotycka wieża-dzwonnica jest najwyższym zabytkowym punktem wysokościowym Lublina. Z platformy widokowej, na wysokości 40 metrów roztacza się rozległa panorama miasta. Nazwa wieży pochodzi od zakonu oo. trynitarzy, którzy przebywali w pojezuickich zabudowaniach klasztornych, znajdujących się w pobliżu wieży. Obecnie w jej wnętrzu mieści się Muzeum Archidiecezjalne.
    Krucyfiks (łac. cruci fixus - przybity do krzyża) – znak symboliczny wśród niektórych wyznań chrześcijańskich. Krzyż łaciński z przybitą do niego postacią Chrystusa.
    Trybunał Koronny w Lublinie – najwyższy sąd apelacyjny Korony Królestwa Polskiego I Rzeczypospolitej dla spraw prawa ziemskiego, ówcześnie szlacheckiego, na Małopolskę.
    Róg (łac. cornu, liczba mnoga - cornua), wyrostek rogowy – twardy wyrostek występujący na głowie niektórych ssaków, zwykle parzyście. W większości przypadków jest to wytwór skóry właściwej zbudowany z twardej keratyny (pochwa rogowa) czasem wraz z pokrywanymi możdżeniami.
    Lublin (łac. Lublinum, jid. לובלין, lit. Liublinas, ros. Люблин) – miasto na prawach powiatu, stolica województwa lubelskiego. Położona na Wyżynie Lubelskiej nad rzeką Bystrzycą, historycznie w Małopolsce.

    Reklama

    Czas generowania strony: 0.035 sek.